Weekend turystyczny: pakiet w 48 godzin

Sobota: miasto w dzień

Pakietowy dzień zaczyna się o czternastej pod ratuszem. Przewodnik prowadzi przez Ostrów Tumski — katedra, most zakochanych, latarnik — i wraca na Rynek o szesnastej. To celowy rytm: widzisz miasto w świetle dziennym, zanim zobaczysz je w klubowych neonach.

Kolacja w partnerskiej restauracji o osiemnastej — Karczma Lwowska lub Whiskey in the Jar, karta pakietowa daje rabat. Masz godzinę na jedzenie i kawę, żeby do klubu wejść wypoczętym.

Sobota: wieczór w klubie

O dwudziestej zaczyna się część klubowa: instruktaż w grupie, taca M na osobę i dwie godziny przy automatach. Host opiekun pilnuje, żeby nikt nie błądził między strefami — w sobotę sala bywa pełna.

Wieczór kończy się przy barze: sygnatura „Kula Stalowa" albo bezalkoholowy neon-fizz dla prowadzących. Kto chce, przedłuża w palarni do drugiej; kto zmęczony, dostaje taksówkę pod podwórzec.

Niedziela: tempo wolniejsze

Drugi dzień pakietu Weekend Hub jest swobodny: retro night od siedemnastej, ale przed nim proponujemy śniadanie w mlecznym barze przy Nowym Targu i spacer po pasażach. Klub sam w sobie jest też dobrą kryjówką przed deszczem — sala gra najciszej właśnie w niedzielne popołudnie.

  • Opcja A — powrót do klubu na cichą sesję popołudniową.
  • Opcja B — Panorama Racławicka i późna kolacja z rabatem.

Logistyka pakietu

Rezerwujesz jedną datę — resztę układamy my: przewodnik, stolik w restauracji, slot przy linii i host. Cena za osobę 349 zł w wariancie City & Play, 549 zł w Weekend Hub. Grupy od ośmiu osób mają tłumacza przy automatach i własny stół w Neo-Row.

Niepełnoletni mogą uczestniczyć w części miejskiej — klub jest 18+, ale przewodnik zostaje z grupą do końca trasy.

Najlepszy weekend we Wrocławiu to ten, w którym widzisz miasto i zostajesz w nim po zmroku.
Czytaj dalej

Z tej samej serii